Polska to kraj wyjątkowy pod wieloma względami. Choćby takim, że ma dwa geometryczne środki. Matematycznie niemożliwie? No to potrzymajcie mi bidon! Zapraszam na szosową eskapadę, podczas której zobaczymy nie tylko owe środki, ale również wiele innych unikatowych atrakcji.
Mazowsze znane jest wśród kolarzy z płaskich tras. Zamiast się jednak tego wstydzić, bądźmy z tego dumni! Jeśli więc chcecie pokazać przyjezdnym mazowieckie równiny w całej okazałości, zabierzcie ich na tę trasę.
Najpopularniejsza 200-kilometrowa pętla stołecznych kolarzy wiedzie przez Płock. Choć można tam dojechać na wiele różnych sposobów, to w mojej ocenie ten jest najciekawszy.
Z racji krzyżujących się ruchliwych dróg podwarszawskie Błonie nie są specjalnie przyjazne rowerzystom. Ale dzięki zakończonemu właśnie remontowi pewnej mało znanej ulicy możemy łatwo ominąć tę miejscowość.
Kilka propozycji tras na tej stronie zaczyna się w Łomiankach lub Starych Babicach i dalej kieruje się ku Puszczy Kampinoskiej. Poniżej kilka podpowiedzi, jak dostać się do tych punktów z metra Młociny, co jest praktykowane przez wielu kolarzy.
Gdy jest zimno lub mamy mało czasu, czasem chciałoby się pokręcić krótko, acz konkretnie. Wtedy polecam niniejszą trasę. Tętno co…
Dobrych asfaltowych wieści ciąg dalszy. Finiszuje remont ul. Lutosławskiego w Klaudynie koło Starych Babic.
Na blogu była już Kampinoska Połówka i Kampinoskie 3/4, teraz – na zakończenie trylogii – pora na najdłuższy akcent… ale serwowany w dwóch wariantach. Przejedźmy się rowerem szosowym dookoła Kampinoskiego Parku Narodowego trasą zwaną Giro di Kampinos.
Izabelin – najbogatsza gmina na Mazowszu, wreszcie doczekała się przyzwoitej głównej drogi.
Propozycja tej trasy jest tylko nieznacznie dłuższa niż kultowa Kampinoska Połówka, ale czeka nas tu zdecydowanie więcej atrakcji – od przyrodniczych, przez historyczne, po… paranormalne.










