Nadwiślańska patatajka coraz równiejsza

Do dziś pamiętam, jak dekadę temu wybrałem się na przejażdżkę drogą wojewódzką 801 z Warszawy do Puław. Choć nazywają ją „Nadwiślanką”, to wtedy pomyślałem sobie, że lepszą ksywką byłaby jednak „Patatajka”. Jak mój rower (wtedy trekkingowy z amortyzacją!) i tyłek przetrwali tę przygodę? Nie wiem!

Z tym większym zachwytem zobaczyłem dziś, że na kolejnym fragmencie tej szosy (6 km w gminie Sobienie-Jeziory) właśnie kończy się remont! Co z pozostałymi odcinkami? Na własnej skórze przekonałem się, że gładko jedzie się również od Maciejowic do granicy województwa. Jeśli wiecie, jak jest w innych lokalizacjach, dajcie znać w komentarzach.

A swoją drogą wzdłuż tej trasy jest sporo ciekawych i nie zawsze znanych miejsc – z pewnością temat na dłuższy wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *