Nadwiślańska patatajka coraz równiejsza

Do dziś pamiętam, jak dekadę temu wybrałem się na przejażdżkę drogą wojewódzką 801 z Warszawy do Puław. Choć nazywają ją „Nadwiślanką”, to wtedy pomyślałem sobie, że lepszą ksywką byłaby jednak „Patatajka”. Jak mój rower (wtedy trekkingowy z amortyzacją!) i tyłek przetrwali tę przygodę? Nie wiem!

więcej →